Tagi: zwierzęta

Czas na pierwsze w tym roku fotograficzne podsumowanie tygodnia. Tygodnia zdominowanego przez informacje na temat zatonięcia Costa Concordia u brzegów  Isola del Giglio. Przypomnę, że w wypadku śmierć poniosło 11 osób, a 22 są nadal poszukiwane. W zestawieniu, tradycyjnie, nie zabraknie sportu, a w nim m.in. kolarstwa (2012 Tour Down Under w Australii) oraz tenisa (Australian Open). (28 fotografii)

1.	NIEMCY, Düsseldorf, 14 stycznia 2012: Uczestnik noworocznej kąpieli w Renie. AFP PHOTO / PATRIK STOLLARZ

1. NIEMCY, Düsseldorf, 14 stycznia 2012: Uczestnik noworocznej kąpieli w Renie. AFP PHOTO / PATRIK STOLLARZ

 

Dzisiejsze podsumowanie tygodnia zostało zdominowane przez fotografie z obchodów Sanfermines, czyli święta ku czci św. Fermina, ze słynna gonitwą byków w Pampelunie. W tym miejscu jestem Wam winny ostrzeżenie: na 14. fotografii widoczny jest pewien, nomen omen, niewielki element męskiej anatomii. Oprócz tego znajdziecie fotografie z “Rapa das bestas”, czyli odbywającego się w północno-zachodniej Hiszpanii festiwal ujeżdżania dzikich koni. Tradycyjnie, nie zabraknie również fotografii sportowych. (29 fotografii)

1. FRANCJA, Paryż, 6 lipca 2011: Próba generalna przed paradą lotniczą z okazji Dnia Bastylii. AFP PHOTO / BERTRAND GUAY

1. FRANCJA, Paryż, 6 lipca 2011: Próba generalna przed paradą lotniczą z okazji Dnia Bastylii. AFP PHOTO / BERTRAND GUAY

 

Po tygodniowej przerwie wracam z fotograficznym podsumowaniem mijającego tygodnia. Na początek zdjęcie, które jakimś cudem umknęło mojej uwadze przy okazji środowego zestawu. A w dalszej części będzie trochę kosmicznie, czyli eksplozja na Słońcu i zaćmienie Księżyca. Tradycyjnie będzie też kilka fotografii sportowych i chyba nieco więcej niż zazwyczaj zdjęć zwierząt. (29 fotografii)

1. GREACJA, Ateny, 15 czerwca 2011: Protestujący ukrywa się przed policjantami podczas demonstracji w stolicy Grecji. AFP PHOTO / ARIS MESSINIS

1. GRECJA, Ateny, 15 czerwca 2011: Protestujący ukrywa się przed policjantami podczas demonstracji w stolicy Grecji. AFP PHOTO / ARIS MESSINIS

 

Przyznam, że od dawna nie miałem takiego kłopotu, że nie mogę wybrać minimalnie trzydziestu najciekawszych fotografii podsumowujących mijający tydzień. Dlatego dzisiaj będzie nieco skromniej (24 fotografie), ale w przeciwieństwie do poprzedniego podsumowania będzie sporo sportu (z polskim akcentem). Zobaczycie więcej niż zazwyczaj fotografii zwierząt oraz pojawi się jeden z najwdzięczniejszych, moim zdaniem, „obiektów” do fotografowania – Elżbieta II. (24 fotografie)

1. KOLUMBIA, Medellín, 19 maja 2011: Granaty M26 ukryte w transporcie pomidorów przechwyconym przez policję. AFP PHOTO/Raul ARBOLEDA

1. KOLUMBIA, Medellín, 19 maja 2011: Granaty M26 ukryte w transporcie pomidorów przechwyconym przez policję. AFP PHOTO/Raul ARBOLEDA

 

Rekiny to ogólna nazwa grupy drapieżnych ryb chrzęstnoszkieletowych. Osiągają długość od 15 centymetrów do 20 metrów, a ich masa ciała dochodzi nawet do 12 ton. Najgroźniejsze gatunki, np. żarłacz biały czy tygrysi posiadają ostre i spiczaste zęby, ułożone w szeregi, stopniowo zużywane i zastępowane nowymi. Corocznie na świecie ginie w wyniku ich ataków kilkadziesiąt osób. Nie jest to jednak szczególnie znacząca liczba, nawet wziąwszy pod uwagę ograniczony teren występowania rekinów. Rekiny cenione są głównie z uwagi na płetwy grzbietowe (cena płetwy to ok. 1300 USD), z których przyrządzana jest, uważana za przysmak, zupa. Talerz takiej zupy może kosztować nawet 100 USD. (33 fotografie)

1. WIELKA BRYTANIA, Londyn: Żarłacz tygrysi zanurzony w formaldehydzie (dzieło sztuki autorstwa Damiena Hirsta), prezentowany w domu aukcyjnym Sotheby's. (Foto: Peter Macdiarmid/Getty Images)

 

Wielbłądy są fizjologicznie przystosowane do życia w ciężkich warunkach klimatycznych, głównie suchego i gorącego klimatu. W stanie dzikim występują jedynie w Azji Środkowej (wielbłąd dwugarbny) i w Australii, gdzie dotarły razem z afgańskimi poganiaczami. Wielbłąd jednogarbny wyginął na wolności wiele lat temu. Jako zwierzęta hodowlane obydwa gatunki są kosmopolityczne (czyli obejmujące zasięgiem cały świat) i w wielu krajach wykorzystywane są jako zwierzęta użytkowe. Generalnie są również bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, o czym – mam nadzieję – przekona Was dzisiejszy wybór zdjęć. (29 fotografii)

1. KATAR, Doha: Wielbłąd startujący w wyścigach na torze Losail International w Katarze. (Foto: Clive Mason/Getty Images)

 

Z Indonezji pochodzą dwa przysmaki. Jeden z nich doceniany i serwowany jest głównie w lokalnych restauracjach. Drugi, to rozpoznawany i niezwykle ceniony na całym świecie produkt.
Burgery z mięsa kobry nie są daniem szczególnie wykwintnym, ale znajdują swoich amatorów wśród turystów i ludności lokalnej. Zbierane dziko żyjące kobry są przenoszone do rzeźni, gdzie zabija się je przez odcięcie głowy. Następnie z ciała węża zdejmowana jest skóra a otrzymane mięso jest czyszczone i cięte na drobniejsze paski. Ze zmielonego i doprawionego mięsa formuje się burgery, które w wyglądzie przypominają te znane na całym świecie.
Drugi z przysmaków przeznaczony jest dla konsumentów o bardziej wyrafinowanym guście kulinarnym i znacznie zasobniejszym portfelu. Kopi luwak, bo o niej mowa, to najdroższa kawa na świecie. Jej kilogram kosztuje około tysiąca euro. Wynika to z faktu, że światowe zbiory/produkcja tego gatunku kawy wynoszą zaledwie 300-400 kg rocznie. Jak powstaje kopi luwak? Owocami kawowca karmione są cywety (Paradoxurus hermaphroditus), w których żołądkach trawiony jest miąższ owoców, ale nie samo ziarno. Po nadtrawieniu przez enzymy trawienne i lekkim sfermentowaniu przez bakterie produkujące kwas mlekowy, ziarno kawy przechodzi przez przewód pokarmowy cywety i jest wydalane. Wydobyte z odchodów ziarna kawy, dzięki takiej obróbce, nabywają niepowtarzalnego aromatu. Z uwagi na swoje zdolności, cywety często padają łupem kłusowników, którzy wykorzystują je do „produkcji” kopi luwak.

(27 fotografii)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 24 czerwca 2010: Muhammad Nur – zbieracz węży i rzeźnik – stara się chwycić kobrę. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Dokładnie przed rokiem, 9 czerwca, pojawił się pierwszy zestaw zdjęć na 990px, czyli Angielskie wakacje. W ciągu minionego roku było jeszcze 126 postów, które w sumie obejrzało ponad milion niepowtarzalnych użytkowników, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem i powodem do dużej radości – DZIĘKI!

Tym bardziej cieszę się, że odwiedzacie 990px, bo jak zauważył Abri:„Fotki są piękne, ale stronę robił jakiś kretyn. Tylu zdjęć dużego formatu nie daje się na jedną stronę, ładuje się kilka minut i bardzo trudno przewijać.”

Pozdrawiam i zapraszam do oglądania dzisiejszego zestawu sponsorowanego przez cyfrę 1. (25 fotografii)

1. HISZPANIA, Madryt, 22 maja 2010: Bramkarz Interu Mediolan – Francesco Toldo – cieszy się ze zwycięstwa w finale Ligi Mistrzów. AFP PHOTO / CHRISTOPHE SIMON

 

Mam nadzieję, że pamiętacie o dzisiejszym święcie: 26 maja obchodzimy w Polsce Dzień Matki. Święto to ma na celu okazanie matkom szacunku, miłości, podziękowania za trud włożony w wychowanie. Początki tej tradycji sięgają czasów starożytnych, kiedy kultem otaczano matki-boginie, symbole płodności i urodzaju. Dlatego dzisiaj na zdjęciach zobaczycie matki (ale nie te ludzkie), których zachowanie wobec swoich pociech jest nam chyba dobrze znane.

P.S. Oglądając te zdjęcia, wyobraźcie sobie, że podpisy pod zdjęciami czyta Krystyna Czubówna. (24 fotografie)

1. WŁOCHY, Neapol, 8 maja 2009: Lwica z ZOO w Neapolu chroni swoje dwudniowe potomstwo. AFP PHOTO / ZOO OF NAPLES/HO

 

Walki kogutów organizowane są praktycznie na całym świecie. Czasem legalnie (np. w Portoryko, Tajlandii czy w Indonezji), a czasem wbrew prawu – jak choćby w USA. W wielu kulturach walki trenowanych  kogutów były elementem rytuału religijnego – rozlew koguciej krwi miał udobruchać złe bóstwa. Dziś jednak jest to głównie okazja do hazardu i zarobienia niezłych pieniędzy. W walkach organizowanych w Afganistanie, podczas każdego wieczoru przez ręce bukmacherów przechodzi do 5 tys. USD.
Scenariusz takich walk jest zazwyczaj podobny: właściciele trenowanych kogutów umawiają się na wysokości zakładów; przyjmowanie zakładów; kilka rund pojedynku kogutów (ok. 10 minut jedna). Pojedynki najczęściej kończą się śmiercią jednego z ptaków – albo już na arenie, albo po zniesieniu z niej w skutek odniesionych ran.  UWAGA DRASTYCZNE (31 fotografii)

1. PORTORYKO, Barranquitas: Cesar Carrasco, trener i właściciel kogutów wystawianych do walk, prezentuje swój złoty łańcuch z wisiorkiem. 78837496. (Foto: Al Bello/Getty Images)

 

Afganistan – fabryki cegieł

Pod czujnym okiem Paula

Zamieszki w Teheranie