Tagi: wulkan

(Pierwszy zestaw fotografii ) Trwająca już dwa tygodnie erupcja indonezyjskiego wulkanu Merapi przynosi coraz większą liczbę ofiar. Lokalne źródła medyczne podały w sobotę, 6 listopada, że liczba przypadków śmiertelnych wzrosła do 138, a ponad 200 ludzi jest rannych. Według lekarzy z powodu oparzeń w ostatnim czasie w szpitalach zmarło 20 osób. Część z nich miała poparzone 95 proc. powierzchni ciała.
Wbrew przewidywaniom ekspertów, którzy sądzili, że po serii erupcji ciśnienie w kraterze Merapi opadnie, wybuchy przybierają na sile. W środę Merapi wyrzucił na wysokość 6 km ogromną chmurę sadzy, która pokryła tereny w promieniu 250 km. (28 fotografii).

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

 

Użytkownicy poszukiwali:

  • indonezja

Erupcja Merapi

25 osób zginęło w wyniku erupcji wulkanu Merapi (2914 metrów n.p.m.) w centralnej części Jawy. Już w poniedziałek władze Indonezji ogłosiły najwyższy stopień zagrożenia i rozpoczęły ewakuację tysięcy ludzi, mieszkających w promieniu 10 km od krateru. Wyrzucane przez wulkan gorące pyły spowodowały obrażenia u kilkudziesięciu osób, które trafiły do szpitala z poparzeniami i problemami z oddychaniem, a tysiące mieszkańców zostało ewakuowanych. Do wybuchu Merapi dochodzi średnio co cztery lata.
W tym samym czasie co najmniej 40 osób zginęło, a 380 zaginęło na skutek trzęsienia ziemi o sile 7,7 w skali Richtera, a następnie fali tsunami w pobliżu Sumatry – kolejnej indonezyjskiej wyspy. (33 fotografie)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Kiedy 15 kwietnia rozpoczęła się erupcja na Islandii, nawet nie sprawdziłem nazwy wulkanu, ponieważ nic nie zapowiadało tak dużych kłopotów. Po blisko tygodniu Eyjafjallajokull, bo taką nazwę nosi ów wulkan, nadal wyrzuca w atmosferę popiół, powodując paraliż komunikacyjny, o czym nikomu nie trzeba przypominać.

Z powodu m.in. katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem odkładałem publikację zdjęć z Eyjafjallajokull w roli głównej. A ponieważ wulkan powoli się uspokaja, a nie chcę zasypiać gruszek – w nomen omen – popiele, dzisiaj prezentuję zdjęcia, które trochę już czekały na publikację.
P.S. Mam nadzieję, że wybaczycie zabieg z odwróceniem ostatniego zdjęcia, ale może wyjaśni to złośliwą naturę Eyjafjallajokull. (28 fotografii).

1. ISLANDIA, Eyjafjallajokull, 20 kwietnia 2010: Erupcja wulkanu sfotografowana przez satelitę NASA. AFP PHOTO - NASA EARTH OBSERVATORY

 

Sytuacja na Ukrainie

Foie gras – tuczone złoto

Podsumowanie tygodnia (22)