Tagi: indonezja

Podczas hinduskiego festiwalu Yadnya Kasada na indonezyjskiej wyspie Jawa przedstawiciele plemienia Tengger jak co roku pielgrzymowali na szczyt wulkanu Bromo, żeby złożyć mu ofiary z owoców, ryżu, warzyw, zwierząt i innych lokalnych produktów oraz zapewnić sobie w ten sposób powodzenie w życiu. Zgodnie z legendą księżniczka Roro Anteng i jej mąż Joko Seger nie mogli mieć dzieci, poprosili więc o nie bóstwa mieszkające w tym miejscu. Bogowie obdarowali małżonków 25 potomkami, ale w zamian zażądali krwawej ofiary – jedno dziecko miało zostać wrzucone do wulkanu, by uchronić całą wyspę przed zniszczeniem.  Tak też się stało – najmłodszy syn poświęcił życie dla dobra całej społeczności. (12 fotografii)

1. Pielgrzymka z darami do krateru wulkanu Bromo podczas festiwalu Yadnya Kasada w Probolinggo w Indonezji. AFP PHOTO/JUNI KRISWANTO

 

Mieszkańcy Indonezji mogli podziwiać całkowite zaćmienie Słońca. Było ono niezwykłe – zakończyło się dzień wcześniej niż się zaczęło. Wszystko dlatego, że ścieżka cienia Księżyca przecięła linię zmiany daty, cofając się w czasie. Częściowo przesłoniętą tarczę Słońca była widoczna w południowej Azji, prawie w całej Australii, na Hawajach i Alasce. (11 fotografii)

1. Zaćmienie Słońca u zbiegu rzek Ganges, Yamuny i mitycznej Saraswati, Allahabad w Indiach. AFP PHOTO/SANJAY KANOJIA

 

Indonezyjski samolot wojskowy Hercules C-130 rozbił się po starcie z lotniska w Medanie nad dzielnicą mieszkaniową. Na pokładzie maszyny znajdowało się 113 ludzi – 12 członków załogi i 101 pasażerów. Nikt nie przeżył katastrofy. (24 fotografie)

1. Spalony ogon Herculesa C-130, który spadł na dzielnicę mieszkaniową w Medan na północy Sumatry. AFP PHOTO/ATAR

 

Dzisiejsze fotograficzne podsumowanie tygodnia, z całą pewnością zostałoby zdominowane przez wydarzenia w Kijowie. Dlatego już wczoraj przygotowałem oddzielną paczkę zdjęć obrazujących sytuację na Ukrainie, aby dziś dać Wam trochę oddechu. Oczywiście kilka zdjęć z Majdanu się pojawi ale będzie też trochę innych wątków. Tradycyjnie, na czas trwania Igrzysk, odpuszczam zdjęcia sportowe. Na relację z Soczi zapraszam Was w najbliższy poniedziałek.

(25 fotografii)

1. USA, Nowy Jork, 19 lutego 2014: Para unosząca się nad ulicą w Manhattanem. FP PHOTO / Timothy CLARY

1. USA, Nowy Jork, 19 lutego 2014: Para unosząca się nad ulicą w Manhattanem. FP PHOTO / Timothy CLARY

 

Seria silnych erupcji wulkanu Sinabung wstrząsnęła Sumatrą. Po zboczach wulkanu spływają potoki lawy, a słup pyłu i gazów wzbił się na wysokość 7 km, wywołując panikę okolicznej ludności. Przedstawiciel władz indonezyjskich, Sutopo Purwo Nugroho oświadczył, że ewakuowano ok. 19 tys. mieszkańców ze strefy o promieniu 5 km wokół wulkanu.
Liczący 2.600 metrów wysokości wulkan Sinabung sporadycznie wybucha od września 2013 roku. Do pierwszej, po 400 latach uśpienia, erupcji doszło w 2010 roku. (33 fotografie)

1.INDONEZJA, Karo, 11 stycznia 2014: Pył wulkaniczny wyrzucany przez wulkan Sinabung. EPA/ADE SINUHAJI Dostawca: PAP/EPA.

1. INDONEZJA, Karo, 11 stycznia 2014: Pył wulkaniczny wyrzucany przez wulkan Sinabung. EPA/ADE SINUHAJI Dostawca: PAP/EPA.

 

Złomowanie statków i pozyskiwanie w ten sposób cennych elementów, stanowią ważny element gospodarki wielu rozwijających się państwach Azji Południowej. Na czele tej gałęzi przemysłu znajdują się m. in. Bangladesz i Indie. To głównie tam, często w prowizorycznych stoczniach, statki najpierw wciągane są na kilka kilometrów w głąb lądu podczas przypływu; następnie są cięte, rozbierane, a pozyskane elementy przewożone są do hut. W stoczniach, w bardzo ciężkich warunkach pracuje się za ok. 5 USD dziennie. Często dochodzi do śmiertelnych wypadków, również na skutek eksplozji. Wynika to z faktu, iż współczesnie złomowanie to często problem szkodliwych odpadów, będących pozostałościami po materiałach dzisiaj zabronionych, ale kilkadziesiąt lat temu w normalnym użyciu (azbest, szkodliwe farby) oraz resztkami paliwa czy ładunku. (30 fotografii)

1.INDONEZJA, Cilincing, 22 marca 2010: Mężczyzna pracujący przy złomowaniu jednostek pływających. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

1. INDONEZJA, Cilincing, 22 marca 2010: Mężczyzna pracujący przy złomowaniu jednostek pływających. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Użytkownicy poszukiwali:

  • złomowanie statków
  • praca przy demontazu statkow bangladesz
  • rozbieranie statków bangladesz
  • rozbiurka statkow bangladesz
  • rozbiurka statkow filmiki
  • youtube demontaz statkow w indiach
  • złomowanie statków w indiach

(Pierwszy zestaw fotografii ) Trwająca już dwa tygodnie erupcja indonezyjskiego wulkanu Merapi przynosi coraz większą liczbę ofiar. Lokalne źródła medyczne podały w sobotę, 6 listopada, że liczba przypadków śmiertelnych wzrosła do 138, a ponad 200 ludzi jest rannych. Według lekarzy z powodu oparzeń w ostatnim czasie w szpitalach zmarło 20 osób. Część z nich miała poparzone 95 proc. powierzchni ciała.
Wbrew przewidywaniom ekspertów, którzy sądzili, że po serii erupcji ciśnienie w kraterze Merapi opadnie, wybuchy przybierają na sile. W środę Merapi wyrzucił na wysokość 6 km ogromną chmurę sadzy, która pokryła tereny w promieniu 250 km. (28 fotografii).

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

 

Użytkownicy poszukiwali:

  • indonezja

Erupcja Merapi

25 osób zginęło w wyniku erupcji wulkanu Merapi (2914 metrów n.p.m.) w centralnej części Jawy. Już w poniedziałek władze Indonezji ogłosiły najwyższy stopień zagrożenia i rozpoczęły ewakuację tysięcy ludzi, mieszkających w promieniu 10 km od krateru. Wyrzucane przez wulkan gorące pyły spowodowały obrażenia u kilkudziesięciu osób, które trafiły do szpitala z poparzeniami i problemami z oddychaniem, a tysiące mieszkańców zostało ewakuowanych. Do wybuchu Merapi dochodzi średnio co cztery lata.
W tym samym czasie co najmniej 40 osób zginęło, a 380 zaginęło na skutek trzęsienia ziemi o sile 7,7 w skali Richtera, a następnie fali tsunami w pobliżu Sumatry – kolejnej indonezyjskiej wyspy. (33 fotografie)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Z Indonezji pochodzą dwa przysmaki. Jeden z nich doceniany i serwowany jest głównie w lokalnych restauracjach. Drugi, to rozpoznawany i niezwykle ceniony na całym świecie produkt.
Burgery z mięsa kobry nie są daniem szczególnie wykwintnym, ale znajdują swoich amatorów wśród turystów i ludności lokalnej. Zbierane dziko żyjące kobry są przenoszone do rzeźni, gdzie zabija się je przez odcięcie głowy. Następnie z ciała węża zdejmowana jest skóra a otrzymane mięso jest czyszczone i cięte na drobniejsze paski. Ze zmielonego i doprawionego mięsa formuje się burgery, które w wyglądzie przypominają te znane na całym świecie.
Drugi z przysmaków przeznaczony jest dla konsumentów o bardziej wyrafinowanym guście kulinarnym i znacznie zasobniejszym portfelu. Kopi luwak, bo o niej mowa, to najdroższa kawa na świecie. Jej kilogram kosztuje około tysiąca euro. Wynika to z faktu, że światowe zbiory/produkcja tego gatunku kawy wynoszą zaledwie 300-400 kg rocznie. Jak powstaje kopi luwak? Owocami kawowca karmione są cywety (Paradoxurus hermaphroditus), w których żołądkach trawiony jest miąższ owoców, ale nie samo ziarno. Po nadtrawieniu przez enzymy trawienne i lekkim sfermentowaniu przez bakterie produkujące kwas mlekowy, ziarno kawy przechodzi przez przewód pokarmowy cywety i jest wydalane. Wydobyte z odchodów ziarna kawy, dzięki takiej obróbce, nabywają niepowtarzalnego aromatu. Z uwagi na swoje zdolności, cywety często padają łupem kłusowników, którzy wykorzystują je do „produkcji” kopi luwak.

(27 fotografii)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 24 czerwca 2010: Muhammad Nur – zbieracz węży i rzeźnik – stara się chwycić kobrę. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Użytkownicy poszukiwali:

  • cyweta
  • odchody węża
  • kpi lubaj kawa z Indonezji
  • przysmak na indonezji

Indie są jednym z największych producentów soli na świecie. Blisko 70% z ok. 20 mln ton soli potasowej pochodzi ze stanu Gujarat. Miejscem, które z tym zajęciem wiąże się szczególnie, jest Wielki Rann – sezonowe solnisko (słone bagna) na spornym pograniczu Indii i Pakistanu, nad Morzem Arabskim. Sól często wydobywana jest tradycyjnymi, niezmiennymi od stuleci metodami. Przy pracy zaangażowane są całe rodziny, również dzieci.  Szacuje się, że każdego roku zbieraniem soli zajmuje się 200 tys. ludzi.
Obok Wielkiego Ranu na zdjęciach zobaczycie również solnisko znajdujące się w Indonezji, na wyspie Madura. W miejscowości Sumenep, po odparowaniu wody, rolnicy zbierają ok. 10 ton soli z każdych 100 m2. Sól ta jest następnie eksportowana – głównie do Malezji. (28 fotografii)

1. INDIE, Wielki Rann, 6 lutego 2010: Pięćdziesięcioletni pracownik solniska podnosi garść soli. AFP PHOTO/ Sam PANTHAKY

 

Użytkownicy poszukiwali:

  • sól w ranie

Up Helly Aa

Baloniarze z Bristolu

Trwa Turniej Czterech Skoczni