Na południu Chile, po 50 latach uśpienia, wybuchł wulkan Puyehue. Słup popiołów, który unosi się nad kraterem, sięga dwunastu kilometrów i przesuwa się nad sąsiadującą z Chile Argentyną. Władze zarządziły ewakuację z zagrożonych terenów blisko czterech tysięcy ludzi. We wtorek anulowane zostały wszystkie loty na dwóch lotniskach w stolicy Argentyny, Buenos Aires. (30 fotografii)

1. CHILE, Puyehue, 4 czerwca 2011: Chmura pyłu wyrzucanego z krateru wulkanu Puyehue. AFP PHOTO/CLAUDIO SANTANA
5 sierpnia, w wyniku zawału, na głębokości blisko 700 m zasypanych zostało 33 górników pracujących w kopalni San Jose na pustyni Atacana (Chile). Po wydrążeniu otworu i wprowadzeniu sondy, która dotarła w pobliże tej części tunelu, gdzie górnicy znaleźli schronienie, udało się ustalić, że wszyscy oni żyją. Od sierpnia trwa zakrojona na szeroką skalę akcja ratownicza i po ponad dwóch miesiącach zmierza ku końcowi. Przez specjalny odwiert opuszczana będzie kapsuła ratownicza i górnicy, pojedynczo, po ok. 30 minutach wywiezieni zostaną na powierzchnię. Tam czekają na nich bliscy, mieszkający w wybudowanym dla nich obozie w pobliżu kopalni. (32 fotografie)

1. CHILE, Copiapó, 27 sierpnia 2010: Luis Ulloga – górnik pracujący w kopalni na pustyni Atacama, zakłada ładunki wybuchowe. AFP PHOTO/ARIEL MARINKOVIC
W miniony weekend, w wyniku trzęsienia ziemi o sile 8,8 stopnia w skali Richtera jakie nawiedziło Chile, śmierć poniosło co najmniej 300 osób. Zniszczonych zostało wiele budynków, dróg i mostów. Akcja ratownicza trwa nadal, a spod gruzów wydobywane są kolejne ofiary. W tym samym czasie w Boliwii trwa usuwanie szkód spowodowanych przez obfite opady deszczu.
Po trzęsieniu ziemi w Chile pojawiło się ryzyko powstania fal tsunami, które mogły zagrozić Hawajom, Japonii oraz Australii. W każdym z tych państw ogłoszony został alarm i ewakuowano setki tysięcy osób. W Indonezji silne opady deszczu spowodowały osunięcie się ziemi. Wywołane w ten sposób lawiny błota zniszczyły plantacje herbaty i pozostawiły bez dachu nad głową wielu ludzi. Jak donoszą agencje, w przypadku Japonii na szczęście przeszacowano zagrożenie tsunami i – mimo dosyć wysokiego poziomu wody – część ewakuowanych ludzi może powrócić do swoich domów.
Również Europa walczy z bardzo ciężkimi warunkami meteorologicznymi. W wybrzeże Hiszpanii i Francji uderzył huragan Xyntiah. Wiatr wiejący z prędkością do 150 km/h i ośmiometrowe fale spowodowały duże zniszczenia powodując śmierć co najmniej kilkudziesięciu osób. (41 fotografii)

1. CHILE, Mulchen, 28 lutego 2010: Szczelina w asfalcie na moście Bureo, która powstała w wyniku trzęsienia ziemi. AFP PHOTO/Daniel Garcia