Kategoria: Natura

Dzisiejszy zestaw może wydać się nieco monotonny, ale jeżeli dobrze przyglądniecie się fotografiom, to z każdej odczytacie coś innego (trochę jak ze słynną szarą kurtką Kim Dzong Ila). Przechodząc do meritum: proponuję obejrzenie zdjęć makaków zażywających kąpieli w ciepłych wodach wypływających ze źródeł termalnych w Japonii. Małpy zbierają się w tych miejscach zimą, aby się ogrzać i zrelaksować. Zwyczaj ten udokumentowano już w roku 1963. Podobno ulubioną zabawą makaków japońskich są skoki do gorącej wody wypływającej ze źródeł na Honsiu, Kiusiu, Sikoku i Yakushimie. (33 fotografie)

1. JAPONIA , Hakodate, 3 stycznia 2005: Makaki w ciepłym zbiorniku wodnym ogrodu botanicznego. AFP PHOTO

1. JAPONIA , Hakodate, 3 stycznia 2005: Makaki w ciepłym zbiorniku wodnym ogrodu botanicznego. AFP PHOTO

 

Dzisiaj część druga zdjęć fotoreporterów AFP i Getty Images z okresu czerwiec – grudzień 2010 (wyjątek stanowią fotografie z powodzi w okolicach Sandomierza). Okres ten zdominowały zdjęcia powodzi w Pakistanie, protestów w największych miastach Europy oraz pożarów jakie nawiedziły Rosję czy Izrael. Tak jak początku roku (styczeń) oczy świata zwrócone były na dotknięte trzęsieniem ziemi Haiti, tak i koniec roku nie był łaskawy dla tego rejonu, gdzie poważny problem stanowi epidemia cholery. Warto pamiętać również o innych wydarzeniach, których ilustracje znajdziecie w drugiej części podsumowania 2010 roku. (67 fotografii) (część pierwsza, część trzecia)

1. CHINY, Jiuquan, 20 lipca 2010: Turyści wspinają się na śpiewające wydmy pustyni w prowincji Gansu. (Foto: Feng Li/Getty Images)

1. CHINY, Jiuquan, 20 lipca 2010: Turyści wspinają się na śpiewające wydmy pustyni w prowincji Gansu. (Foto: Feng Li/Getty Images)

 

Podobnie jak przed rokiem zapraszam na fotograficzne podsumowanie mijającego roku. W tym roku wybrałem zdjęcia z dwu agencji (AFP oraz Getty Images) i podzieliłem je na trzy części – pierwsza z nich dziś, kolejna w środę i ostatnia w piątek. Ostatnia z części poświęcona zostanie w całości wydarzeniom sportowym i będzie również zapowiedzią niewielkich zmian, jakie na 990px pojawią się w nowym roku.
Pierwsze półrocze mijającego 2010 roku upłynęło głównie pod znakiem dwu wydarzeń: trzęsienie ziemi na Haiti oraz wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. Często pojawiały się również fotografie z demonstracji i protestów, które miały miejsce na całym świecie. Jeżeli zaglądacie często na 990px lub śledzicie bieżące wydarzenia, nie będziecie mieli problemów z rozpoznaniem historii, które kryją się za każdym z prezentowanych zdjęć. (66 fotografii) (część druga, cześć trzecia)

1. NIEMCY, Berlin, 1 stycznia 2010: Sztuczne ognie rozświetlają niebo nad Bramą Brandenburską. (Foto: Miguel Villagran/Getty Images)

1. NIEMCY, Berlin, 1 stycznia 2010: Sztuczne ognie rozświetlają niebo nad Bramą Brandenburską. (Foto: Miguel Villagran/Getty Images)

 

Z terenów w okolicach Hajfy, gdzie od czwartku szaleją pożary, ewakuowano blisko 17 tysięcy ludzi. Jak podały dziś rano media, pożary w regionie gór Karmel na północy Izraela, w których zginęły 42 osoby, zostały już ugaszone. Z żywiołem walczyło ponad 3 tysiące strażaków i wiele samolotów gaśniczych (w tym Evergreen Supertanker, który może zabrać ze sobą do 80 ton środków do gaszenia), także z Wielkiej Brytanii, Rosji, Turcji, Francji i Cypru. Straty spowodowane przez ogień oszacowano na 550 mln USD. Izraelska policja zatrzymała dwóch 16-letnich braci podejrzanych o spowodowanie tego największego w historii kraju pożaru. Ogień najprawdopodobniej zaprószono przypadkowo. (33 fotografie)

1. IZRAEL, Hajfa, 2 grudnia 2010: Mężczyzna przygląda się płonącym wzgórzom w pobliżu Hajfy. (Foto: Uriel Sinai/Getty Images)

1. IZRAEL, Hajfa, 2 grudnia 2010: Mężczyzna przygląda się płonącym wzgórzom w pobliżu Hajfy. (Foto: Uriel Sinai/Getty Images)

 

Jest zima

Dzisiaj miało być coś innego, ale poranne odkopywanie samochodu spod śniegu (podlane chyba jeszcze Małyszem w Kuusamo) rozmiękczyło mnie i będą zdjęcia zimowe. Po cichu liczę również na to, że zimowa sceneria spowoduje, iż zmiękną serca włodarzy Polsatu i jednak zobaczymy w święta Kevina. Wprawdzie kalendarzowa zima ma jeszcze prawie miesiąc na pełne rozpędzenie się, ale już dziś zapraszam na padające, zasypane, ośnieżone, śliskie zdjęcia głównie z minionego tygodnia. (31 fotografii)

1. FINLANDIA, Mariehamn, 18 listopada 2010: Przechodnie mijają pokryty śniegiem plakat biura podróży. AFP PHOTO/JONATHAN NACKSTRAND

1. FINLANDIA, Mariehamn, 18 listopada 2010: Przechodnie mijają pokryty śniegiem plakat biura podróży. AFP PHOTO/JONATHAN NACKSTRAND

 

Cholera jest ostrą i zaraźliwą chorobą zakaźną przewodu pokarmowego, której przyczyną jest spożycie pokarmu lub wody skażonej bakterią przecinkowca cholery. W początkowym okresie zakażenia dominującymi objawami są biegunka i wymioty, które mogą powodować odwodnienie organizmu. Śmiertelność w przypadku cholery to około 1% (skrajnie do 20%) przypadków prawidłowo leczonych i 50% przy braku leczenia.
Epidemia cholery na Haiti spowodowała już śmierć ponad 1100 osób i liczba ta nadal rośnie. W szpitalach przebywa ponad 11 tys. chorych. Mieszkańcy Haiti za zaistniały stan rzeczy co raz częściej winią ONZ, dając temu wyraz demonstrując na ulicach stolicy. Ostrzegam, że niektóre ze zdjęć są drastyczne.

(36 fotografii)

1. HAITI, St. Marc, 22 października 2010: Kobieta rozpacza po śmierci męża – ofiary cholery. (Foto: Frederic Dupoux/Getty Images)

1. HAITI, St. Marc, 22 października 2010: Kobieta rozpacza po śmierci męża – ofiary cholery. (Foto: Frederic Dupoux/Getty Images)

 

(Pierwszy zestaw fotografii ) Trwająca już dwa tygodnie erupcja indonezyjskiego wulkanu Merapi przynosi coraz większą liczbę ofiar. Lokalne źródła medyczne podały w sobotę, 6 listopada, że liczba przypadków śmiertelnych wzrosła do 138, a ponad 200 ludzi jest rannych. Według lekarzy z powodu oparzeń w ostatnim czasie w szpitalach zmarło 20 osób. Część z nich miała poparzone 95 proc. powierzchni ciała.
Wbrew przewidywaniom ekspertów, którzy sądzili, że po serii erupcji ciśnienie w kraterze Merapi opadnie, wybuchy przybierają na sile. W środę Merapi wyrzucił na wysokość 6 km ogromną chmurę sadzy, która pokryła tereny w promieniu 250 km. (28 fotografii).

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

1. INDONEZJA, Sleman, 6 listopada 2010: Chmura popiołu wyrzucona z krateru Merapi. AFP PHOTO / SONNY TUMBELAKA

 

Erupcja Merapi

25 osób zginęło w wyniku erupcji wulkanu Merapi (2914 metrów n.p.m.) w centralnej części Jawy. Już w poniedziałek władze Indonezji ogłosiły najwyższy stopień zagrożenia i rozpoczęły ewakuację tysięcy ludzi, mieszkających w promieniu 10 km od krateru. Wyrzucane przez wulkan gorące pyły spowodowały obrażenia u kilkudziesięciu osób, które trafiły do szpitala z poparzeniami i problemami z oddychaniem, a tysiące mieszkańców zostało ewakuowanych. Do wybuchu Merapi dochodzi średnio co cztery lata.
W tym samym czasie co najmniej 40 osób zginęło, a 380 zaginęło na skutek trzęsienia ziemi o sile 7,7 w skali Richtera, a następnie fali tsunami w pobliżu Sumatry – kolejnej indonezyjskiej wyspy. (33 fotografie)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

1. INDONEZJA, Yogyakarta, 26 października 2010: Samochód pokryty pyłem wulkanicznym po erupcji wulkanu Merapi. (Foto: Ulet Ifansasti/Getty Images)

 

Najtragiczniejsza w historii Pakistanu powódź (aż dziwne, że tak mało czasu poświęca się w mediach tej tragedii oraz apelom o pomoc poszkodowanym) wywołana obfitymi deszczami monsunowymi pochłonęła już według szacunków ONZ 1600 ofiar, a blisko 17 milionów ludzi odczuło skutki kataklizmu. ONZ zwróciła się również z prośbą o pomoc międzynarodową wycenioną na 460 mln USD. Wojsko pakistańskie oraz lokalne i międzynarodowe organizacje pomocowe starają się zapewnić ofiarom leki, pomoc lekarską, żywność i wodę pitną, ale nie są w stanie dotrzeć do wielu miejsc. W sobotę ofiary powodzi zablokowały w rejonie Thatty jedną z dróg, protestując przeciwko marnej pomocy, która na chybił trafił zrzucana jest z ciężarówek w tłum ludzi pozbawionych dachu nad głową i podstawowych środków do życia. (32 fotografie)

1. PAKISTAN, Thatta, 29 sierpnia 2010: Kobieta na łóżku w prowizorycznym obozie na pagórku, którego nie zdołała zalać woda. AFP PHOTO/PEDRO UGARTE

 

Rekiny to ogólna nazwa grupy drapieżnych ryb chrzęstnoszkieletowych. Osiągają długość od 15 centymetrów do 20 metrów, a ich masa ciała dochodzi nawet do 12 ton. Najgroźniejsze gatunki, np. żarłacz biały czy tygrysi posiadają ostre i spiczaste zęby, ułożone w szeregi, stopniowo zużywane i zastępowane nowymi. Corocznie na świecie ginie w wyniku ich ataków kilkadziesiąt osób. Nie jest to jednak szczególnie znacząca liczba, nawet wziąwszy pod uwagę ograniczony teren występowania rekinów. Rekiny cenione są głównie z uwagi na płetwy grzbietowe (cena płetwy to ok. 1300 USD), z których przyrządzana jest, uważana za przysmak, zupa. Talerz takiej zupy może kosztować nawet 100 USD. (33 fotografie)

1. WIELKA BRYTANIA, Londyn: Żarłacz tygrysi zanurzony w formaldehydzie (dzieło sztuki autorstwa Damiena Hirsta), prezentowany w domu aukcyjnym Sotheby's. (Foto: Peter Macdiarmid/Getty Images)

 

Tour de France 2011

Pocałuj kogoś

Pakistan nadal walczy z wodą