Tak skończyła chluba III Rzeszy

Hindenburg był niemieckim sterowcem pasażerskim wypełnionym wodorem. Był określany chlubą podniebnej floty III Rzeszy i zapewniał przelot przez Ocean Atlantycki w luksusowych warunkach. Nadano mu nazwę „Hindenburg” na cześć byłego prezydenta Niemiec. Jego długość wynosiła 245 metrów a średnica 41 metrów. Osiągał prędkość maksymalną 135 km/h.

 

Hindenburg swój próbny lot odbył w dniach 26-29 marca 1936, przelatując nad ważniejszymi miastami Niemiec, w tym nad Wrocławiem. Przez cały 1936 rok sterowiec pokonał ponad 300 tysięcy kilometrów, przewożąc blisko 3 tysiące pasażerów oraz 160 ton ładunku.

 

Do katastrofy Hindenburga doszło dokładnie 80 lat temu. 6 maja 1937 roku sterowiec spłonął podczas cumowania na lotnisku w Lakehurst niedaleko Nowego Jorku. Zginęło 13 pasażerów i 22 członków załogi. Przyczyny katastrofy do dziś nie udało się wyjaśnić. (10 fotografii)

1. 6 maja 1937: Szkielet Hindenburga w płomieniach, lotnisko Lakehurst, New Jersey. Hulton Archive/Getty Images

2. 14 maja 1936: Sterowiec zacumowany na niemieckim lotnisku Friedrichshafen. Keystone/Getty Images

3. 22 czerwca 1936: Hindenburg kończy lot z Frankfurtu i podchodzi do lądowania na amerykańskim lotnisku Lakehurst. Keystone/Getty Images

4. Marzec 1936: Taras pozwalający pasażerom sterowca podziwiać widoki podczas lotu. Fox Photos/Getty Images

5. 9 sierpnia 1936: Hindenburg wyprowadzany jest z hangaru we Friedrichshafen przed kolejną podróżą do Stanów Zjednoczonych. Fox Photos/Getty Images

6. Kwiecień 1936: Hindenburg podczas lotu nad amerykańskim Lakehurst. Fox Photos/Getty Images

7. Marzec 1936: Ster Hindeburga. Fox Photos/Getty Images

8. 6 maja 1937: Hindenburg płonie nad lotniskiem Lakehurst. Sam Shere/Getty Images

9. około 1937: Jadalnia dla pasażerów we wnętrzu sterowca. Fox Photos/Getty Images

10. 6 maja 1937: Hindenburg płonąc opada na lotnisko Lakehurst. Central Press/Getty Images




O nas

Nazywamy się Małgorzata i Tomasz Żyłko. Fotografią zajmujemy się zawodowo i hobbystycznie. Wybieramy, dobieramy i przebieramy w zdjęciach od.... dość dawna, pracując najpierw w mediach tradycyjnych (prasa), a potem elektronicznych. Pierwsze własne fotografie robiliśmy w czasach, gdy kolorowe filmy pochodziły z NRD. Najbardziej fascynują nas miejsca i obiekty III kategorii, z Polski B, a nawet C, których zdjęć próżno szukać w agencjach.

Newsletter

Poprzez fakt wprowadzenia adresu e-mail oraz kliknięcia w przycisk „wyślij” wyrażasz zgodę na otrzymywanie biuletynu informacyjnego serwisu 990px.pl. Usługa będzie świadczona z najwyższą starannością w trybie i na warunkach Regulaminu świadczenia usług przez INTERIA.PL Sp. z o.o.